Podejdź blizej widzu… czyli o „Iluzji” słów kilka.

https://i2.wp.com/1.fwcdn.pl/po/37/61/623761/7545892.3.jpgPrzyznam szczerze, że gdy obejrzałam trailer,
w którym znalazłam przynajmniej trzy twarze, które są w stanie skutecznie zniechęcić mnie
do produkcji, byłam pewna, że po wyjściu z kina będę miała malkontenckie używanie, a mój mężczyzna kategorycznie odmówi wyjścia ze mną na cokolwiek, w założeniu ambitniejszego niż Minionki.

A tu zaskoczenie.
Od pierwszych chwil film mnie porwał, wciągnął tak bardzo, że nawet nie zdążyłam się na fotelu kinowym poprawić, a już leciały końcowe napisy.

Szybki rys fabuły – czterej magicy:
zadufany w sobie spec od sztuczek matematycznych, urocza artystka cyrkowa robiąca karierę na własną rękę, mentalista – hipnotyzer oraz iluzjonista -kieszonkowiec trudniący się drobnymi kradzieżami zostają zebrani przez tajemniczego „kogoś”, pod opieką inwestującego w ich grupkę mecenasa na oczach wszystkich okradają bank. Do akcji wkracza agent FBI i kobieta z Interpolu. Do tego jeszcze mamy próbującego ugrać coś dla siebie demaskatora iluzjonistów.

I to by było tyle z tego, co mogę powiedzieć, żeby nie popsuć zabawy.

Bohaterowie zostali zagrani fenomenalnie przez wręcz idealnie dobraną obsadę.
W „Iluzji” nie mamy zbyt rozbudowanej charakterystyki postaci, otrzymujemy zaledwie  kilka podstawowych cech przedstawionych na początku filmu, co w zupełności nam wystarcza, by wyobrazić sobie jaki żywot wiedli nasi bohaterowie, nim dane było nam ich poznać.

Ścieżka dźwiękowa, mimo iż oparta na jednym średnioambitnym motywie przewodnim, stanowi idealne uzupełnienie obrazu i sprawia, że po wyjściu z kina czujesz, że możesz wszystko.

Film doskonale spełnia swoje zadanie – bawi widza nie narzucając odgórnie poczucia humoru, emocji ani spraw do przemyślenia. Akcja toczy się wartko, jednak na tyle przejrzyście, że widz się nie gubi.

Iluzja to całkiem dobry kawałek kina rozrywkowego, czyli gatunek na wymarciu, wypierany poprzez tandetne komedie romantyczne lub nachalny, niesmaczny momentami pastisz.
Jest to jeden z tych filmów, który mimo, że bardzo lekko się ogląda, to bardzo dobrze zapada w pamięć i chętnie się go zobaczy ponownie i ponownie, gdy w końcu za jakiś czas pojawi się na ekranach tv.

Jeśli ktoś szuka w letnie popołudnia, schronienia przed upałem w kinie to polecam wybrać się na ten właśnie film.

 

Advertisements

2 komentarze

  1. lastmanstand · · Odpowiedz

    świetny film, świetnie dobrana obsada po prostu 10/10

    1. O, tak, dawno, naprawdę dawno nie było mi dane obejrzeć tak dobrego, a jednocześnie lekkiego filmu 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: