„Zbieg okoliczności”

Najnowsza powieść Katarzyny Pisarzewskiej trafiła w moje ręce kilka dni po premierze, która miała miejsce 9 lipca tego roku, nomen omen, przez zbieg okoliczności właśnie. Ciągle coś stawało mi na przeszkodzie, żeby usiąść sobie spokojnie i poczytać, ale się udało. Przedwczoraj.
Dziś jestem już po lekturze.

„Zbieg okoliczności” pochłonął mnie bez reszty – nieważny upał, zaduch, deszcz, burza. Ważne, co się dzieje z Marią, Anitą, Ireną czy Maćkiem.
Na okładce drobnym drukiem napisano, że „Każde małe miasteczko kryje swoje mroczne tajemnice”, gdzieś w połowie lektury, przez myśl mi przemknęło, że równie dobrze mogło tam zostać wydrukowane stwierdzenie, że każda rodzina ma swojego trupa w szafie. Tego metaforycznego oczywiście.

„Zbieg okoliczności”, Katarzyna Pisarzewska
wyd. Prószyński i S-ka, 2013
ISBN: 978-83-7839-553-9

Czytając na przemian nie mogłam zdecydować, czy to wydarzenia są tłem dla bohaterów, czy jednak może odwrotnie?

Cała akcja kręci się głównie wokół kobiet, jednak absolutnie nie jest to leciutki kryminalik feministyczny z przewidywalnym zakończeniem.

Czytelnik jest prowadzony krok po kroku przez historię, przez przypadki, sploty okoliczności, niefortunne następstwa niepowiązanych wydarzeń, tych z odległej przeszłości i czasu teraźniejszego.

Coś, co z początku wydaje się przypadkowe wcale takie nie jest, a kwestie, sprawiające na pierwszy rzut oka wrażenie przemyślanego planu okazuje się trafieniem kulą w płot.

Powieść trzyma w napięciu, intryguje, a jednocześnie napisana jest tak bardzo prosto, tak zrozumiale, że czytelnik ma wrażenie, że słucha opowieści z dobrze znanego mu środowiska, pełnego sąsiedzkich ploteczek ale również rodzinnych wstydów i tajemnic. Bohaterowie wydają się znajomi, prezentujący ludzkie cechy dobrze znane każdemu z nas.

„Zbieg okoliczności” to idealne połączenie, coś w rodzaju „2w1” – zarówno dla miłośników dobrego, trzymającego w napięciu kryminału, jak i pasjonatów powieści psychologiczno – obyczajowych będzie to świetna lektura.


Z podziękowaniem i pozdrowieniami dla Poziomkowej, dzięki której „Zbieg okoliczności” trafił na moją półkę 🙂

Advertisements

One comment

  1. Hahaha dziękuję za pozdrowienia – teraz dopiero zauważyłam ;).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: