Bilboard

W listopadzie, w 150 polskich miastach pojawiły się bilboardy Stowarzyszenia „Olimpiady Specjalne Polska” mające na celu przeciwdziałać wykluczeniu społecznemu osób upośledzonych intelektualnie, na których pojawił się między innymi pewien bulwersujący sporą część odbiorców slogan.
Owszem,  jednej strony hasło „ZESPÓŁ DOWNA JEST JAK PLAMA NA KOSZULI, KTÓREJ NIE MOŻESZ SPRAĆ” wydaje się bardzo, bardzo nietrafione, z drugiej jednak,
w przetaczających się na jego temat dyskusjach widać oburzenie jakie wywołuje, więc może o to właśnie chodziło? O pokazanie światu dezaprobaty jaką wywołuje takie myślenie?
Może cel uświęca środki?  w końcu ludzie gadają, udostępniają, krytykują…
Zasięg kampanii rośnie.

A
może znaczenie jest tak naprawdę zupełnie inne?

Wszyscy wiemy jaki los spotyka poplamioną koszulę-nikt nie chce jej nosić i być kojarzony
z jej defektem, wiec w najlepszym przypadku ląduje ona na dnie szuflady gdzie jest ukrywana przed światem, w najgorszym-zostaje ona wyrzucona, tak jak odrzucani bywają ludzie upośledzeni.
Ale spójrzmy na to z drugiej strony: czy jeśli ta niedająca się wyprać koszula byłaby jedynym Twoim ubraniem, które musiałbyś co dzień nosić, to czy chciał byś być wytykany przez to palcem? Chciałbyś zostać wykluczony przez coś, na co nie masz wpływu?
Jestem w stanie założyć się o sporą kasę, ze nie.
A czy gdybyś był dobry w tym, co robisz, lub zajmowałbyś określone miejsce w zespole,
w którym każdy ma swoje zadanie to czy ta plama, która notabene nie uniemożliwia Ci pracy, miałaby jakiekolwiek znaczenie?
Ponownie obstawiam, ze nie.
Pewnie nie chciałbyś też, by plama Ci uniemożliwiła na przykład tak banalną czynność jak kupienie chleba w dobrze Ci znanej piekarni, pójście z ojcem do kina czy z siostrą na frytki,
bo plama, plama, plama… Plama by Cię zakryła.
Ludzie przestali by zza niej dostrzegać człowieka.

Mam cichą nadzieję, ze przynajmniej połowa krytykujących kampanię przez pryzmat tego jednego plakatu wstukała w wyszukiwarkę nazwę organizatora lub przedsięwzięcia by znaleźć stronę kampanii i przeczytać bezpośrednio u źródła, co jednak autor miał na myśli.

Jeden z plakatów tegorocznej kampanii Olimpiad Specjalnych Polska.
Zdjęcie pochodzi ze strony http://www.olimpiadyspecjalne.pl

Wszystkie hasła wykorzystane w akcji nawiązują do tego, że osoby upośledzone umysłowo mogą funkcjonować wśród nas -tak, jak człowiek mający czkawkę właśnie, który nie leci z tego powodu na zwolnienie chorobowe, tak człowiek z Zespołem Downa może przy odpowiednim wsparciu wykonywać pewne czynności codzienne lub zawodowe.

Otwórzmy umysły – nie wszystko zawsze jest oczywiste na pierwszy rzut oka,
czasem trzeba dobrze się przyjrzeć, przystanąć, pomyśleć nim się zmiesza coś z błotem.

W zapowiedzi akcji napisano, ze będą mocne, dobitne, zmuszające do myślenia slogany.
To prawda trzy lub cztery z nich wzbudzają na pierwszy rzut oka pejoratywne skojarzenia, jednak reszta?
ZESPÓŁ DOWNA JEST JAK TĘSKNOTA DO KOGOŚ, KTO MIESZKA TYLKO W KSIĄŻCE” wydaje mi się dobrym hasłem, ale czy gdyby pierwsza dama polskiej psychologii dziecięcej natknęła się na bilboard tej treści, to cala akcja zyskała by taki rozgłos?
Wydaje mi się, ze niestety nie, bo jednak troszeczkę zbyt mało szokuje, jest bardziej poetyckie, niby nie brak w nim tego drugiego dna, ale jest ono delikatniejsze w przekazie.

Nie chcę bronić tutaj twórców „koszmarka” o koszuli, bo być może faktycznie zabrakło tutaj  jakiegoś dopisku typu „przestań myśleć w ten sposób”, dla tych, którzy świat pojmują jedynie szablonowo, choć przypuszczam, że do takich osób skierowane są raczej hasła typu „ZESPÓŁ DOWNA. ZROZUM I DAJ MI ŻYĆ” o bardziej oczywistym przekazie.

Uważam, że mimo wszystko, kampania nie jest aż takim nieudanym babolem jak to się wszystkim wydaje, że jest niesamowicie potrzebna, daje solidnie do myślenia, skłania do dyskusji, a taki przecież jest jej główny cel.

Mam też nieodparte wrażenie, że że większość tych, którzy podnoszą krzyk nawet nie pofatygowała się by zajrzeć na stronę organizatora, a opinie o całości, wydaje pod wpływem tego, co zobaczyć i przeczytać można na profilu pewnej Telewizyjnej Niani.

A co wy sadzicie o tym przedsięwzięciu?
Więcej i formacji znajdziecie tutaj.

Advertisements

3 komentarze

  1. Z reguły to, co najbardziej kontrowersyjne, zwraca uwagę i prowokuje do dyskusji. To dobrze, nawet jeśli hasło/symbol/zdjęcie wywołują wiele sprzecznych emocji. Bo od zawsze wiadomo, że im więcej szumu, tym lepiej.

    Ja akurat śladów tej akcji na ulicach nie widziałam i byłaś pierwszą osobą, która dała mi o niej znać, więc tym bardziej cieszę się, że tu zaglądam i zawsze znajdę coś ciekawego 🙂

    1. Oooo, i od razu mam podwójną radochę, bo nareszcie mój komentarz dał radę się dodać :))

    2. Tak, to prawda- coraz częściej najbardziej skuteczna metoda kampanii to „nieważne co gadają byle gadają”, ale to ma swoje plusy bo czasem takie narzucenie tematu jest potrzebne.

      Super, że komentarze w końcu zadziałały, miło Cię tu widzieć 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: