„Don Jon” – pogadajmy o porno

https://scontent-a-lhr.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/q71/s720x720/1505080_543749529042406_123617431_n.jpgJeśli po obejrzeniu trailerów liczysz na komedię romantyczną, w której On rzuca wszystko dla Niej i żyją długo i szczęśliwie – idź na inny film.

Jeżeli masz ochotę obejrzeć Gordona-Levitta w roli błyskotliwego ciacha – podaruj sobie, zostań w domu i po raz kolejny zachwyć się Goslingiem w „Pamiętniku” na DVD.

Don Jon to film, który trudno określić.
Przyznam, że mam wątpliwość, czy to w ogóle jest komediodramat. Raczej określiłabym go mianem filmu obyczajowego z elementami humorystycznymi i nad wyraz dosadnie scharakteryzowanymi bohaterami wyolbrzymiającymi przywary społeczeństwa.

Tytułowy Don Jon to… typowy burak z dyskoteki w koszulce bez rękawów.
Rodzina Martello wydaje się spokrewniona (daleko, ale jednak) z rodem Kiepskich, a i u Barbary, którą nasz bohater spotyka na swej drodze, próżno szukać klasy.

Nasz główny bohater po licznych weekendowych „zaliczeniach” traci głowę dla boskiej „dziesiątki”, rewelacyjnie zagranej przez Scarlett Johansson i się zaczyna akcja.

On ją zauważa, aranżuje spotkanie i skutecznie podrywa.
Ona go owija wokół palca bez większego problemu.
On się zmienia. Oczywiście pod jej wpływem i dla niej.
Robi wiele, aby była zadowolona. Wiele, ale nie wszystko.

Afera rozpoczyna się w momencie, gdy ukochana przyłapuje Jona na oglądaniu porno.

I tu nasuwa się pytanie – czy jest o co kruszyć kopie?
Przecież to porno! A może to tylko porno?

Barbara daje się ugłaskać, a widz zostaje zmuszony do zastanowienia się, czym porno jest dla niego.
Jak postrzega obecność i dostępność gatunku w czasach, gdy zewsząd atakuje golizna a seks już nie jest tabu.

Na ekranie ponownie oglądamy sielankę, a Jon też porno ogląda nadal.
Tyle, że teraz ukradkiem, tak, by nie dać się złapać.
Jednak Barbara jest czujna, woli go sprawdzać.
I co? I wpada biedaczek, jak ta śliwka w kompot.

Jatka, krzyk, rozstanie…

I znów się człowiek zastanawia, czy to wszystko tylko z powodu porno?
A może z powodu porno?

A może przyczyna leży zupełnie gdzie indziej?
I tak sobie widzka siedzi i myśli, co ona by zrobiła, gdyby przyłapała swojego faceta na oglądaniu filmów tylko dla dorosłych.
Jaka była by jej reakcja?

Czy to prawda, że wszyscy faceci oglądają? Czy to naprawdę coś złego?
Przecież wszystko jest dla ludzi… A może to jednak żenujące?
Albo obciach, że ktoś kto może coś robić, ogląda innych na szklanym ekranie…

Czy zaczęła by krzyczeć, by przestał? Zaczęła pakować walizki?
Czy może jednak wykazała by spokój. A może i wspólny seans wchodziłby w grę?

A może tu już nie o to nieszczęsne porno chodzi? Tylko o inne czynniki budowania związku.

„Don Jon” może oburzyć i treścią i formą w jakiej jest ona podana. Nie jest to dzieło wybitne, choć aktorzy pokazują kunszt, kreując swoje postaci. Fabuła troszeczkę kuleje, miejscami bywa miałka, a pozostawiający niedosyt ciut nie pasuje do reszty.

Jednocześnie ten sam film może zmusić do przemyśleń na tematy pomijane na co dzień, dla jednych zbyt błahe, dla innych zbyt kontrowersyjne, by o nich w ogóle myśleć, a co dopiero mówić.

Choć może być skrajnie różnie odbierany to polecam obejrzeć, właśnie po to by zyskać początkowy punkt zaczepienia do przemyśleń na temat spojrzenia i reakcji na pewne sprawy w związku czy też poza nim 😉

Nie, nie będę Was teraz pytać, co myślicie o oglądaniu porno 😀
Ani o samym porno też.

Powyższe, to wnioski moje własne, jakie się nasuwają na/po „Don Jonie” kobiecie, to na koniec Wam napiszę, nad czym przez pół filmu się zastanawiał Przyszły Ślubny:
„Czy kobiety serio uważają, że kupowanie mopa to obciach?” 😀

Reklamy

2 Komentarze

  1. Ciekawie przedstawione! Powiem szczerze, że zależało mi na obejrzeniu tego filmu, odkąd tylko ujrzałam zapowiedź, ale Ty przedstawiasz go w ciut innym świetle. Co nie znaczy, że nie mam na niego ochoty. Mam, i to ogromną! 🙂

  2. Ja go za tego mopa tak pokochałam:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: