Ona miała zabieg…

Wyobraź sobie, że poznajesz nową koleżankę. 
Dajmy jej na imię… Asia.
Aś jest wiele, każdy zna jakąś Asię, Aśkę, Joasię, Joannę czy Jankę.

Z poznanej przez Ciebie Aśki jest równa babka, miła, sympatyczna, dusza towarzystwa, ale nienarzucająca się, nie przytłaczająca. Świetna koleżanka zarówno na szoping jak i na wypad pod namiot. Ładna, ale nie żadna seksbomba, przeciętna, taka bardziej dziewczyna z sąsiedztwa (nie łączyć z filmem), na szpilkach, ale w dżinsach. Pracuje w korpo, albo w sklepie z ciuchami.

Zaprzyjaźniacie się, ufasz jej, a ona zaczyna ufać Tobie.
Zwierzacie się wzajemnie, jak w filmach dla amerykańskich nastolatek. Gadacie sobie o nudnych facetach, nieudanym seksie i nieporozumieniach z matką.
Aśka rozumie i problem nocnego bólu głowy i zielonej kupy w nocniku Twojego dziecka. Pocieszy gdy mąż powie, żeś nadopiekuńcza i włosy przytrzyma gdy się w końcu wyrwiesz na pierwszy od czterech lat po zaprzestaniu karmienia, babski wypad zakrapiany alkoholem. 
Joasia jest do rany przyłóż i do kradzieży koni.

Jednak pewnego dnia to Aśka postanawia się zwierzyć. 

I dowiadujesz się TEGO.

TEGO straszliwego. 

Aśka, ta cudowna Aśka!

Aśka miała aborcję.

Co robisz?
a) jesteś zbulwersowana, usprawiedliwiasz waszą przyjaźń tym, że tak dobrze się maskowała, bo przecież takie osoby powinny mieć piętno, najlepiej na czole. Bierzesz torebkę i wychodzisz bo nie zadajesz się z pustymi dziwkami. Puszczasz całą wspaniałą znajomość w niepamięć;
b) jesteś w szoku, starasz się dopytać, czy zabieg był legalny i zgodny z polskim prawem czy aby przypadkiem Aśka nie jest jedną z tych zdzir myślących jedynie o swojej wygodzie, bo jeśli tak, będziesz zmuszona ograniczyć kontakty – przecież co ludzie powiedzą! Niby czasu nie da się cofnąć, to jednak wolałabyś, żeby Aśka w głębi duszy żałowała tamtego czynu. 
c) to nie ma dla Ciebie znaczenia, masz otwarty umysł i rozumiesz, że Twoja przyjaciółka miała swoje racjonalne powody, niekoniecznie zgodne z Twoim światopoglądem, by podjąć taką decyzję. Masz świadomość, że jej percepcja na pewne sprawy może być inna. Nie dopytujesz o nic, bo i po co? Akceptujesz Aśkę z całym jej życiowym bagażem. Jeśli tego potrzebuje – wspierasz ją, nawet jeżeli Asia uważa swój wybór za słuszny.

Advertisements

5 komentarzy

  1. Odpowiedź C zakrapiana odpowiedzią B (na pewno bym się dopytywała, ale miałabym gdzieś co myślą inni).

  2. Za mało danych do rozwiązania zadania 😉 Zakładam, że sytuacja nie ma miejsca w małym miasteczku, gdzie „Dżołana” jest lokalnym diabłem, na którego inni mieszkańcy plują dosłownie i w przenośni – trudno o poświęcenie własnego życia dla kogoś (irracjonalne przekładanie przez otoczenie cudzej reputacji na osoby powiązane, więc osiem pokoleń wstecz i naprzód, ja i moja rodzina jesteśmy skażeni decyzją obcej osoby, na którą ja nie miałam wpływu). Nawet jeśli sama nie akceptuję aborcji, to jest to decyzja Dżo, a nie moja. To wciąż człowiek, przyjaciółka, wartościowa kobieta, a moje przekonania mają najmniej do rzeczy i naszej przyjaźni. Jedyne obostrzenie: Dżo na siłę nie doradza mi w sprawach życiowych, sprzecznie z moimi przekonaniami etycznymi, moralnymi, religijnymi.
    Swoją drogą, często zderzam się z tego typu dylematami, bo jakimś trafem multi-kulti-religijno-etyczne otoczenie mam 🙂

  3. Jak dla mnie C. Albo akceptujemy człowieka takim jakim jest, albo tylko nasze wyobrażenie o nim. Nie mnie oceniać, każdy sam ponosi konsekwencje sowich decyzji.

    1. swoich czy sowich, każdych;)

  4. Dla mnie C. Mam taką koleżankę, moją rówieśniczkę. Gdyby nie aborcja, jej dziecko rozpoczynałoby w tym roku gimnazjum. To dla mnie niewyobrażalne, ponieważ sama wciąż pamiętam nasze głupie gimnazjalne lata i nie wyobrażam sobie, aby mieć teraz potomstwo w takim wieku… Z drugiej strony współczuję jej mężowi – od kilku lat starają się o dziecko, a człowiek wciąż nie wie, dlaczego z jego kobietą coś jest nie tak…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: