Moher w mojej głowie

Nie mam (JESZCZE!) trzydziestu wiosen, ale czuję się staro.
Nie żebym się czuła nieatrakcyjna,  styrana życiem czy coś w ten deseń. Czuje się staro za każdym, gdy wpadam niechcący w tabuny gimbusiarni, albo tych trochę starszych z liceum.
O Zeusie,  jak mi wtedy ciśnienie skacze.
Ja rozumiem, nastolactwo ma swoje prawa i zazwyczaj gówno sobie robi z praw reszty, bo przecie reszta to plebs,  ca nie?
Nie no, jasne, młodość w swej głupocie ma ciągoty do pozerstwa,   kozactwa i rozbudowy ego.
Spoko, niech się młodzież licytuje na barwność osobowości.
Sama dorastałam u schyłku ery prawdziwych punków i skinów, w trakcie rozwoju subkultury dresów,  i w czasie wyraźnych podziałów na metali, hiphopowców i panienki z solarium.
Później raczej z daleka, choć mimo to z bólem przetrwałam epokę Emo (to były te czarne, blade, z dużymi fryzurami i  różową żyletką), strawiłam hipsterow  w ich dziwnych swetrach.
A potem zmieniłam pracę i dane mi jest dojeżdżać komunikacją zbiorową wraz z kwiatem młodzieży szkolnej. I nad tym boleję najbardziej. Bo albo z nimi coś nie tak, albo mi się gdzieś mózg zmechacił po drodze i zamienia się w najwyższego gatunku moher, bo co wsiadam w autobus to mam ochotę krzyczeć. Jak rasowa babcia na trasie bazarek-kościół.
No bo kurwa mać, ile dni można przejechać na tej samej trasie, wciąż  z plecakiem na twarzy, siadać na siedzenie na którym przed chwilą ktoś lansował ajrmaksy, wdychać obłoki pary z efajki, albo słuchać Magika,  dubstepu i czegoś o tańczącej rudej, bo domoroslych  właścicieli ajfonow nie stać na słuchawki?
I wygląda na to, że to tylko mój problem, bo reszta wspolpasazerow zazwyczaj milcząco ogląda czubki swych depanych właśnie butów.
A ja tym dzieciakom zwracam uwagę.  Często, za często,  bo prawie codziennie.
Już na mój widok wywracają oczami, albo uśmiechają się durno, tak że aż głupio odezwać się znowu, no ale jak nie mogę zdzierzyć i jak mnie grzeją to sorry, będę im truć by, parafrazujac klasyka, jeździło się lepiej. I tak aż do emerytury.

Reklamy

3 Komentarze

  1. Z nimi jest taki problem, że bywają agresywni. Wychowani w kontrze do bezczelnych starszych osób. Ewolucja obyczajów.

    1. ale wiesz co jest najlepsze? O ile babcia pyskują, o tyle na uwagi młodszej osoby reagują. Co prawda wywracają oczami, podsmiechują się pod nosem, ale polecenia wykonują 😉

  2. Ale oni fajni są 😉 Tylko inni 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: