Spacerek

Tak się składa, że czasu do czasu miewam pod swą pieczą psiaka mojej rodzicielki.
Piesek jest mały ale upasiony  w typie pluszakowym,  kochany z mordki,  co ogolnie sprawia, że wygląda wyjątkowo uroczo jak na swój wiek, bo właśnie zalicza swoją jedenastą wiosnę.
Ot, taka rasa.
Poza tym psiak jest łagodny i przytulaśny,  grzeczny i w wyniku uporu właścicielki, całkiem dobrze wychowany.

W całej swej zajebistości pupil rodziny ma jedną wadę.
Bardzo, bardzo nie lubi dzieci. Boi się ich panicznie, cholera wie dlaczego. Nie chce mieć z nimi nadmiernej styczności i koniec.
Luz, szanujemy to, nie szczujemy psa kilkulatkiem sąsiadów.

I teraz następuje czas na zasadnicze pytanie.
Do rodziców.

Czy was, kurwa, pojebało?!

Zawsze gdy idę z maminym przeuroczyskiem na spacer,  a na horyzoncie pokazuje się ludzkie dziecko, skracam smycz na maksa, prowadzę krótko przy nodze i nie pozwalam psa głaskać.
Nigdy. Choćby mi napotkany młody czlowiek miał zawodzić i rzucać się po tretuarze.
Nie i koniec, bo nigdy nie wiem co nawet najspokojniejszemu i najcierpliwszemu psu może w sytuacji stresogennej do puszystego łba strzelić. Zawsze może chęć pieszczot odebrać jako zmasowany atak na zdrowie i życie. I jak użre to będzie płacz, ryk i łzy.  Krew też może się polać,  choć ząbki niepozorne.

Jak można wydać własnej latorośli, co to krew z krwi, oczko w glowie i duma, co zawsze powinna się czuć dzięki Waszym pomysłom bezpieczna wydać polecenie „Idź pogłaskać pieska.”.

Nie znacie zwierzęcia,  ani baby, która je prowadzi.
Może być pies ładny,  ale agresywny, albo wyprowadzacz niezrównoważony,  ale Wy i tak swoje.
Bo Wy chcecie, żeby was potomek się pobawił.
I Wy pozwalacie, choć nie powinniście, bo w tej sytuacji macie do gadania niewiele. Nawet nie wpadniecie na pomysł,  żeby zapytać,  czy wolno. W tej sytuacji decyduje cie nie Wy, a psa właściciel. Jeszcze macie czelność się popukać w czoło nad jakimś zakazem i dorabianie teorię,  że bronię ściskać, głaskać i tulić z zazdrości.
Tacy z Was geniusze, a wyobraźni zero. Tu się nie ma co kłócić.

I to nie są przypadki odosobnione. Raczej nagminne.
Co spacer, to przynajmniej jedna napotkana błyskotliwa mamusia, która by chciała, żeby Alanek i Dżesika się mogli ze zwierzem  integrować.  

Ludzie, kurwa, myślcie. Jak dzieci macie to chyba jesteście dorośli.
Swojego psa se kupcie.

 

Reklamy

5 Komentarzy

  1. Ha, dokładnie o tym samym miałam ostatnio pisać 😀 Moja sunia akurat łagodna i kochana do dzieci, ale i tak zawsze mnie dobija, jak rodzice polecają lecieć do niej, głaskać i miziać. A może to mały psychol? Dawny pies mojego małżona też wyglądał niepozornie, a agresor jakich mało…

  2. suit your life up · · Odpowiedz

    Nastały takie czasy, że ludzie w ogóle mało myślą. Jedyne co nam pozostaje w takiej sytuacji to wyciągnąć informację zwrotną i nie powielać takich zachowań.

  3. Alanek i Dżesika wiele tłumaczy 🙂

  4. Ja ostatnio walczę z tym, żeby moja rodzina tak nie robiła, chodząc na spacery z małą… Praktycznie nie da się przetłumaczyć…

  5. okragle30 · · Odpowiedz

    Niestety taka ludzka natura, im cieplej na dworze, tym więcej interwencji typu pies jakiegoś dzieciaka skaleczyl, bo mama kazała dziecku psa pogłaskać. To o czym piszesz to po prostu klasyka. Sam mam psa, który akurat uwielbia dzieci, mimo już podeszłego wieku. Jednak należy do ras z gatunku pozornie groźnych. Za każdym razem, gdy tylko jakiś dzieciak podbiega go pogłaskać, instruuję szczawia, że nie wolno tak robić. A oburzony rodzic co? Cóż oburzony ma mnie rodzic mówi, no wie pan co, dziecku pan broni. Zazwyczaj zostawiam to bez komentarza, bo chyba i tak by opiekun nie zrozumiał.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: