To co dobre, uznajemy za pewniak, oczywistość, zaniedbaną, bezwarunkowo należną. A dupa. Basia Świat był piękny,  wszystko zaczynało się układać,  choć Gabi była trudną nastolatką, ale to taki wiek, każdy przez to przechodzi. Nie jest łatwo być rodzicem zbuntowanej gimnazjalistki. Kuba miał wtedy rok i chyba jakis ukryty silniczek w pampersie.  Trzeba było mieć oczy […]

Tak się składa, że czasu do czasu miewam pod swą pieczą psiaka mojej rodzicielki. Piesek jest mały ale upasiony  w typie pluszakowym,  kochany z mordki,  co ogolnie sprawia, że wygląda wyjątkowo uroczo jak na swój wiek, bo właśnie zalicza swoją jedenastą wiosnę. Ot, taka rasa. Poza tym psiak jest łagodny i przytulaśny,  grzeczny i w […]

Wiem, że to nie jest blog branżowy,  motywacyjny, specjalistyczny, doradczy ani nic w tym stylu, ale może się tu jaki Janusz biznesu przyplącze. I dozna olśnienia (pod warunkiem, że wyłapie ironiczny ton wypowiedzi). Gada się tu i ówdzie,  że potencjalni pracownicy to niewyedukowani,  niedostosowani i ogólnie jacyś tacy jakby trochę tępi. Za to pracodawcy to […]

Wieśniara jesteś, wiesz? To taki stan umysłu, w żadnym wypadku niezależny od meldunku. Nie ważne czyś z Poznania, Trojmiasta albo Skierniewic. Możesz mieszkać w Pcimiu Dolnym albo w Stolycy. Mniejsza o to. Strój też nie gra tu roli. Paznokcie mozesz mieć akrylowe, żelowe albo brudne, nie ważne. Czy masz ajrmaksy, baleriny made in bazarek czy […]

Miałam dziadka. Człowieka milczącego, o usposobieniu spokojnym i nielubiącego zbytniego zawracania siwej głowy nieistotnymi dlań sprawami. Dziadek stawiając swój spokój ponad wszystko, po ponad 55 latach małżeństwa wiedział już, ze aby zyskać ciszę, należy stać się aż nadtokompromisowym konformistą. Znaczy, zgadzać się na prawie wszystkie babcine  widzimisię. W końcu dobra kobieta była. Dziadek dożył wieku […]

Nie mam (JESZCZE!) trzydziestu wiosen, ale czuję się staro. Nie żebym się czuła nieatrakcyjna,  styrana życiem czy coś w ten deseń. Czuje się staro za każdym, gdy wpadam niechcący w tabuny gimbusiarni, albo tych trochę starszych z liceum. O Zeusie,  jak mi wtedy ciśnienie skacze. Ja rozumiem, nastolactwo ma swoje prawa i zazwyczaj gówno sobie […]

Lubię rozmawiać o pieniądzach.  O sprytnych tipach,  jak zaoszczędzić,  jak zyskać, jak budżetowac,  co czytać, gdzie sprzedawać,  co kupować, skąd dzwonić gdzie swoje zasoby trzymać. ALE nienawidzę niezawoalowanych pytań o zarobki na rodzinnych uroczystościach. I natarczywych prób wymuszenia odpowiedzi, jakby ustalenie „ile wyciagasz” stanowiło sens życia cudzego.  Nie cierpię pogardliwie komentarzy, że za tyle to […]

Kiedyś 8 marca był dla mnie reliktem komuny, upadłym wraz z pojawieniem się rajtuz w sklepach. Drażniło mnie, ze dostaję kwiatki z powodu nie posiadania penisa. W punkcie kulminacyjnym stanowiło to dla mnie obelgę,  bo cóż to za durne święto, w którym nie chodzi o nic więcej,  niż odbebnienie świeckiej tradycji by już nazajutrz wrócić […]

Kiedy przeczytałam artykuł o decyzji UE, że środek farmaceutyczny szumnie zwany „tabletką po” ma być dostępny bez recepty, odetchnęłam z ulgą. Pomyślałam, że jest światełko nadziei, że coś się zmieni. Akapit niżej przeczytałam, że nie jest to decyzja obligatoryjna, a w następnym, że jednak Polska się na to nie godzi. Najbliższe otoczenie musiało wysłuchać z moich ust […]

Gra orkiestra na tonącym okręcie polskiej służby zdrowia. Gra kolejny rok, co roku z grają nowi muzycy, tylko dyrygent wciąż jeden, niepowtarzalny, ten sam. Nie interesują mnie rzekome przekręty Jurka Owsiaka. Są gorsi – ciche skubańce, co prowadzą fundacje, później cichaczem defraudują szmal, a w mediach szybko cichnie nikły szmer o ich występku. WOŚP jest głośna, […]